Herbert Spencer

Indukcje Socjologii

Rozdział V. Funkcje społeczne

§ 234. Zmiany budowy nie mogą się odbywać, nie sprowadzając za sobą zmian czynności; wiele przeto z tego, co się powiedziało w rozdziale ostatnim, można byłoby powtórzyć tutaj, zmieniwszy tylko terminy. Istotnie, ponieważ o wielu zmianach budowy społecznej dowiadujemy się raczej przy pomocy wskazówek pośrednich ze zmian czynności, przeto powiedzieć można, że te ostatnie domyślnie zostały już przez nas opisane.

Istnieją wszakże pewne cechy funkcjonalne, nie uwydatniające się dość wyraźnie w cechach budowy. Tym właśnie należy tu parę kartek poświęcić.

§ 235. Jeżeli organizacja polega na takim zbudowaniu całości, iżby części jej mogły pełnić czynności, wzajem zależne, tedy w miarę wznoszenia się organizacji, musi też zwiększać się zależność każdej części od innych, a to do takiego stopnia, iż oddzielenie jej od całości staje się zabójczym i na odwrót. Prawda ta ujawnia się zarówno dobrze w organizmie osobniczym, jak i społecznym.

Najniższe skupienia zwierzęce tak są ukonstytuowane, iż każda część ich podobna zewnętrznie do innych, wykonuje też czynność podobną; stąd to samorzutne lub sztuczne rozdzielenie takich części prawie zgoła nie przeszkadza ich życiu. Kiedy słabo zróżnicowany kawałeczek protoplazmy, tworzący korzenionóżkę, rozdzieli się przypadkowo, to każdy z tych działów istnieje, jak przedtem. Nadto podobnie też dzieje się z owymi skupieniami drugiego porządku, których składniki w istocie swej pozostają podobnymi. Urzęśnione monady, okrywające sobą włókna rogowe żywej gąbki, tak mało potrzebują wzajemnej swej pomocy, że kiedy gąbkę rozetniemy na dwoje, każda jej połowa wykonuje sprawy swe bez przerwy. Nawet tam, gdzie wśród jednostek składowych powstały już pewne różnice, jak np. u polipa pospolitego, spowodowane rozdziałem zaburzenie bywa tylko czasowe; dwie lub więcej części, wynikłych z podziału, potrzebują jedynie krótkiego czasu do tego, iżby jednostki ich ułożyły się na nowo i poczęły wykonywać zwykłe swe czynności. Podobnie też i z powodów podobnych dzieje się wśród najniższych skupień społecznych. Bezgłowa (nie mająca przywódcy) koczownicza grupa ludzi pierwotnych, dzieli się, nie doznając żadnego szwanku. Każdy mężczyzna, będący zarazem wojownikiem, myśliwym i wytwórcą własnej swej broni, lepianki itp., wraz z połowicą swą, która w każdym wypadku wykonuje też czynności jednakie potrzebuje działać wspólnie ze swymi towarzyszami jedynie w razie wojny, a poniekąd na polowaniu; z wyjątkiem zaś wypadku walki, współdziałanie z połową pokolenia jest równie dobre, jak z całością. Nawet tam, gdzie istnieje lekkie zróżnicowanie, widniejące w ustanowieniu przywództwa, nawet tam dobrowolne lub przymusowe rozdzielenie się nie bywa źródłem wielkich niedogodności. Bądź przed wysiedleniem się części pokolenia, bądź też później jeden z mężczyzn staje się przywódcą, i proste życie społeczne, możliwe w takich warunkach, rozpoczyna się na nowo.

O wiele inaczej ma się rzecz z wysoko uorganizowanymi skupieniami obu rodzajów. Nie możemy rozciąć ssaka na dwoje, nie sprowadzając natychmiastowej jego śmierci. Ukręcenie łba ptakowi jest dla niego zabójczym. Nawet płazy, znoszące utratę ogona, nie mogą utrzymać się przy życiu, gdy się rozdzieli ich ciało. na koniec, wśród istot zestawnych dzieje się też podobnie, i jakkolwiek w niektórych rodzajach niższych rozcięcie organizmu na dwie połowy nie zabija życia w żadnej z nich, to jednak staje się ono śmiertelne dla obu u owadów, pająków i raków. Jeżeli wpływ uszkodzeń mniejszy jest w społeczeństwach wyższych, niż w wyższych organizmach zwierzęcych, to jednak jest jeszcze on bardzo wielki. Middlesex, odcięte od swego otoczenia, musiałoby po kilku dniach powstrzymać wszystkie swe czynności społeczne, a to dla braku zasobów. Odetnijmy okręg bawełniany od Liverpoolu i innych portów, a następstwem tego będzie powstrzymanie jego przemysłu i wymieranie ludności. Oddzielmy ludność okręgów węgla kamiennego od sąsiadującej z nią ludności hutniczej, albo tej, która wyrabia odzież maszynową, a natychmiast obie strony, zamierając społecznie, wskutek powstrzymania ich działalności, poczną też wymierać jednostkowo. Jakkolwiek w wypadkach, gdy społeczeństwo cywilizowane podlegnie takiemu rozdziałowi, iż część jego pozbawioną będzie centralnej władzy kierowniczej, może ono wyłonić ze siebie nowy organ, kierownictwa, to jednak w czasie tym grozi mu wielkie niebezpieczeństwo rozprzężenia (dysolucji) i musi ono przejść przez długi okres nieładu i osłabienia, zanim organizacja utrwali się na nowo.

Tak więc consensus funkcji staje się ściślejszym w miarę postępów rozwoju. W skupieniach niższych, zarówno osobniczych, jak i społecznych, czynności części mało są od siebie zależne; tymczasem w rozwiniętych skupieniach obu rodzajów jedynie owo zjednoczenie działań, stanowiące o życiu całości, umożliwia złożone działania, jakie stanowią o życiu części.

§ 236. Potrzeba tu wymienić inny jeszcze dowód posiłkowy, widoczny a priori, a dający się stwierdzić a posteriori. Tam, gdzie części są mało zróżnicowane, mogą one łatwo zastępować siebie w wykonywaniu czynności, lecz w razie wielkiego zróżnicowania, czyni to bardzo niedokładnie, lub zgoła czynić nie mogą.

Tutaj znowu polip pospolity dostarcza nam dobrego przykładu. Jedna z tych workowatych istot pozwala na wywracanie swej powierzchni wewnętrznej na zewnątrz tak, że skóra staje się żołądkiem, żołądek zaś skórą, a w ten sposób każde z dwojga poczyna wykonywać czynność drugiego [spostrzeżenie to okazało się fałszywym przyp. tłum.]. Im wyżej wznosić się będziemy po drabinie ustrojowej, tym trudniejszą do wykonania okaże się podobna zamiana. Pomimo to jednak zastępcze pełnienie czynności możliwe jeszcze bywa nawet w istotach wysoko rozwiniętych. Nawet u człowieka skóra zdradza pewne ślady pierwszorzędnej swojej zdolności wchłaniania, zmonopolizowanej dzisiaj przez kanał pokarmowy: przyjmuje ona w siebie pewne małe ilości materii, w nią wcieranej. Takie jednak działania zastępcze szczególniej możliwymi są dla części, których funkcje posiadają dotąd pewne pokrewieństwo. Jeżeli np. czynność wydzielania żółci przez wątrobę jest zatamowaną, to inne narządy wydzielinowe, jak nerki i skóra stają się przewodami wydalania żółci. Jeżeli rak przełyku kładzie tamę połykaniu, to zatrzymywany pokarm rozszerzając ścianę przewodu (oesophagus), tworzy pochwę, w której rozpoczyna się niedoskonałe trawienie. Ale te małe zdolności części zróżnicowanych do wzajemnego zastępowania się w pełnieniu obowiązków nie objawiają się już tam, gdzie części owe więcej się od siebie oddaliły. Jakkolwiek błona śluzowa, łącząca się nieprzerwanie ze skórą w rozmaitych otworach ciała, w razie wywrócenia jej przybiera w znacznej mierze cechy i własności skóry, to jednak błona surowicza już tego nie czyni. Podobnie też kość albo mięsień nie mogą w braku któregokolwiek z trzewi spełniać bodajby cząstki jego obowiązków.

W organizmach społecznych, tak wysokich, jak niskich, znajdujemy również ową względnie wielką i względnie małą zdolność zastępczą. Rzecz jasna, że tam, gdzie każdy Członek pokolenia rodzajem swego życia odtwarza życie wszystkich innych, tam nie masz czynności, niemożliwych do zamiany; również tam, gdzie powstały zaledwie owe małe zróżnicowania, jakich domyślać się każe wymiana broni na inne wyroby, odbywająca się pomiędzy wprawnym w jej wyrabianiu członkiem plemienia, oraz innymi, mniej wprawnymi, że i tam zniszczenie owego szczególnie obdarzonego członka nie pociąga za sobą zbyt wielkiej klęski, gdyż pozostali mogą wyrabiać dla siebie, każdy z osobna, jakkolwiek nie tak dobrze, to, co on wyrabiał dla wszystkich. Spostrzegamy nawet, że to samo w znacznym stopniu stosuje się do osiadłych społeczeństw rozmiarów większych. O starożytnych Meksykanach Zurita mówi: Każdy Indianin zna wszystkie rzemiosła, nie wymagające wielkiej zręczności lub delikatnych narzędzi"; zaś w Peru o każdym mężczyźnie przypuszczano, iż jest obznajomiony ze wszystkimi rzemiosłami, niezbędnymi do udogodnienia życia domowego": części społeczeństw tak słabo były tu zróżnicowane pod względem zajęć, iż wzajemne zastępowanie się w czynnościach pozostawało jeszcze możliwym. Ale w społeczeństwach takich, jak nasze (angielskie), wyspecjalizowanych w wysokim stopniu tak pod względem przemysłowym, jak i pod innymi, czynności jakiejś części brakującej nie mogą wykonywanymi być przez inne. Gdyby nawet niezbyt kunsztowni stosunkowo pracownicy rolni urządzili bezrobocie, to ludność rękodzielnicza bardzo niedokładnie spełniałaby ich obowiązki; zaś angielskie fabryki żelaza stanęłyby natychmiast, gdyby ich wyćwiczeni pracownicy nie zechcieli pracować, i gdyby przeto potrzeba było zastąpić ich bądź wieśniakami, bądź też robotnikami z fabryk bawełnianych. Z mniejszym jeszcze powodzeniem górnicy z kopalń węgla lub robotnicy ziemni mogliby wykonywać czynności wyższe prawodawcze, sądowe itp.

Oczywistym jest, iż w obu wypadkach przyczyna takiego przeciwieństwa pozostaje jednaka. W miarę tego, jak jednostki tworzące jakąś część organizmu osobniczego, ograniczone zostaną do jednego rodzaju działania np. chłonięcia, wydzielania, skurczów lub przesyłania bodźców, w miarę tego, jak przystosowują się one do tej jednej czynności, tracą podatność swą do działań innych; w organizmie zaś społecznym wprawa, niezbędna do dobrego wykonywania danej czynności, powoduje nieudolność do wykonywania powinności innych, różniących się znacznie od tamtej.

§ 237. Obok tych dwóch podobieństw czynnościowych pomiędzy organizmami osobniczymi i społecznymi, a mianowicie obok tego, iż przy małym rozwoju podział lub uszkodzenie tych organizmów wywołuje małe niedogodności, zaś w wypadku rozwoju większego sprowadza wielkie zaburzenie lub śmierć, oraz obok tego, że w niższych typach obydwóch rodzajów części mogą się zastępować wzajem w swych czynnościach, czego nie mogą czynić w typach wyższych można byłoby tu jeszcze przytoczyć, gdyby miejsce pozwalało na to, wiele przykładów innych następczych podobieństw czynnościowych.

Prawdą jest, że w obu rodzajach organizmów żywotność wzmaga się w miarę większego wyspecjalizowania czynności. W jednym i w drugim wypadku dopóki budowa jednako przystosowaną będzie do działań niepodobnych, działania te wykonywane są licho, zaś zużytkowanie wzajemnych usług odbywa się w stopniu słabym dla braku rozwiniętych urządzeń, które mu dopomagają. Ale z postępem organizacji każda część, ścisłej ograniczoną będąc co do swych obowiązków, wykonuje je lepiej; bogatszymi stają się środki korzystania ze wzajemnej wymiany usług; każda część dopomaga wszystkim, zaś wszystkie ze wzrastającą skutecznością pomagają każdej, tak iż całkowita działalność, zwana przez nas życiem osobniczym albo narodowym, potęguje się.

Nadto, wiele Można by było dodać jeszcze o równoległości zmian, dzięki którym wyspecjalizowują się czynności (funkcje); ale wszystko to wraz z innymi przykładami owej równoległości uwydatni się nam najlepiej, gdy śledzić poczniemy ewolucję kilku wielkich układów narządów tak osobniczych, jak i społecznych, rozważając łącznie cechy ich budowy i czynności. To właśnie uczynimy obecnie.

dr Kamil M. Kaczmarek 28 09 2009