Religia,struktura społeczeństw

Fragment książki

O ile pogląd idealistyczny postrzegał zamiany rzeczywistości społecznej jako konsekwencję zmiany ludzkiego myślenia a pogląd materialistyczny odwrotnie - zmiany ludzkiego myślenia jako uwarunkowane przez przemiany historyczne (społeczno - ekonomiczne), to cechą charakterystyczną ujęcia Fromma jest próba zastosowania metod analitycznej psychologii społecznej w celu precyzyjniejszego, dialektycznego ujęcia wzajemnych zależności między bazą a nadbudową. Widzimy to szczególnie w jego idiograficznych teoriach z religioznawstwa takich jak Dogmat Chrystusa, czy we fragmentach Ucieczki od wolności. Na poglądach Fromma zaciążyły poglądy trzech klasyków socjologii: przede wszystkim Marksa, którego uważał za jednego z najwybitniejszych uczonych nowożytności (cenił go bardziej nawet niż Freuda), Maxa Webera, oraz Herberta Spencera. Jak wiadomo Karol Marks zapoczątkował badania nad społecznym uwarunkowaniem ludzkiej wiedzy, a także religii (perspektywę tę rozwiną później Max Scheler, Karl Manheim i Georgy Lukacs), Weber zajął się przypadkami oddziaływania o przeciwnym kierunku: badał, np. wpływ etyki gospodarczej protestantyzmu (także innych religii) na życie gospodarcze. Spencer kładł zaś nacisk na odpowiedniość między charakterem jednostek żyjących w danym społeczeństwie a jego strukturą, co sprawia, że jakiekolwiek reformy pozostaną bezskuteczne, jeśli instytucje przez nie budowane będą niedostosowane do charakteru danego ludu. Charakter społeczny jest dla niego jednym z głównych czynników warunkujących rozwój instytucji społecznych a sam kształtowany jest pod wpływem dominującej w danym społeczeństwie działalności (por. Spencer 1883, §566 s.592; §560 s.602; §574:628, 635, 639; §579 i in; 1896, §618, s.85-86). To właśnie koncepcja Spencera posłużyła Frommowi do wypracowania teorii, która stanowi u niego swoisty zwornik między psychoanalizą a socjologią, teorii kształtowania struktur charakterologicznych ludzi przez społeczeństwo, w którym żyją (Fromm 1999c:161; 1966:198-199).

Zdaniem Fromma relacja między religią a społeczeństwem zapośredniczona jest przez element trzeci jakim jest charakter społeczny. W najwcześniejszych swych pracach stosował takie terminy jak struktura popędów (Fromm 1995b:187nn), społeczna struktura libido (Fromm 1995b:193; 1995:219nn), a czasami nawet pojęcie ducha danego społeczeństwa czy klasy (Fromm 1995:220nn) potem jednak, wraz z odchodzeniem od -ortodoksyjnego- freudyzmu i krytyką teorii libido, zaczął stosować wspomniany termin charakter społeczny. Nie wywarło to jednak wpływu na zasadniczą teorię (Fromm 1995a:201). Rozumie on pod tym terminem tylko wyselekcjonowane rysy, zasadnicze jądro struktury charakteru większości członków grupy, które rozwinęło się jako rezultat podstawowych doświadczeń i sposobu życia wspólnego tej grupie (Fromm 1978:257; por. 2000d:113). Nie chodzi tu przy tym o czysto statystyczną sumę najczęściej spotykanych cech, ale o pewną strukturę, którą bliżej możemy określić funkcjonalnie: charakter społeczny ma tak kształtować energię danej klasy społecznej, aby wykonywali oni to, co jest niezbędne dla funkcjonowania społeczeństwa, a przy tym, aby znajdowali w społeczeństwie taką gratyfikację, żeby chcieli działać tak, jak muszą (Fromm 1996b:90; 1995b:187-193). Innymi słowy, funkcją charakteru społecznego jest ukierunkowywanie i dystrybucja energii ludzkiej danego społeczeństwa dla celów niezakłóconego funkcjonowania tegoż społeczeństwa (Fromm 2000d:114).W tym ostatnim określeniu dostrzec można wyraźne nawiązanie nie tylko do Spencera, ale też do Freuda. Dynamiczna koncepcja charakteru jest zdaniem Fromma jednym z ważniejszych odkryć Freuda. Koncepcja charakteru społecznego Fromma jest próba zastosowania do społeczeństwa dynamicznej koncepcji twórcy psychoanalizy. O ile u Spencera charakter społeczny był przede wszystkim zespołem ukształtowanych społecznie i doniosłych dla społeczeństwa cech moralnych i intelektualnych konkretnych jednostek, to Fromm ujmuje go przede wszystkim jako wiązkę specyficznie ukształtowanych energii (Funk 1998).

Dalej autor Zdrowego społeczeństwa zastanawia się, jak powstaje charakter społeczny. Otóż struktura charakteru przeciętnej jednostki jest kształtowana przez strukturę socjoekonomiczną społeczeństwa w którym jednostka żyje. Czynniki ekonomiczne trudniej poddają się zmianie, dlatego oddziałują silniej. Nie oznacza to, że motywacje materialistyczne są najsilniejszymi siłami działającymi w człowieku, ale, że są siłami podstawowymi, warunkującymi zaspakajanie wyższych, a nawet silniejszych potrzeb. Struktura ekonomiczna czyli sposób, w jaki ludzie wchodząc we wzajemne relacje przystosowują przyrodę do swych potrzeb materialnych określa zdaniem Fromma sposób i praktykę życia (Fromm 1996b:91). Nie można jednak twierdzić, że charakter społeczny jest prostym wynikiem struktury socjoekonomicznej społeczeństwa. Oba elementy znajdują się w dynamicznej, wzajemnej zależności. Zmiana struktury społecznej prowadzi do zmian w charakterze społecznym i odwrotnie. Gdy nie zajdzie zmiana charakteru, a będzie się usiłowało wprowadzić zmiany w strukturze społecznej, ludzie motywowani starym charakterem odtworzą starą strukturę w nowej szacie. Za przykład może posłużyć Rosja, która odtworzyła carski autorytaryzm w postaci stalinizmu. Generalnie charakter społeczny, jako elastyczniejszy łatwiej przystosowuje się do struktury społecznej niż odwrotnie, ale elastyczność ta ma pewne granice - naturę ludzką. Innymi słowy, choć ludzie wykazują niezmiernie duże zdolności przystosowawcze, to przystosowanie to zawsze pociąga za sobą określone skutki. Życie w patologicznych warunkach, choć możliwe, będzie rodzić cały szereg negatywnych i obserwowalnych konsekwencji.

Struktura społeczna nie jest jedynym czynnikiem kształtującym charakter społeczny. Drugim jest religia, czy szerzej, rozmaitego typu przekonanie ideologiczne (religijne, filozoficzne i polityczne) - ona określa jak człowiek postrzega świat, a przede wszystkim, poprzez określanie rzeczywistych wartości człowieka, określa cele jego dążeń i działań. I znowu, między religią a charakterem społecznym musi zachodzić zgodność inaczej dochodzi albo do przekształcenia charakteru społecznego, albo do zmiany religii (Fromm 1992:38).

Jeśli zapytać, który z tych trzech elementów uznaje Fromm za najistotniejszy, warunkujący zmianę pozostałych, to odpowiedź nie może być jednoznaczna. Snując swe utopijne rozważania nad reformami potrzebnymi w zachodniej cywilizacji, podkreślał zawsze, że ani droga marksistów pragnących poprzez zmianę struktury społecznej zmienić ludzi, ani też droga, którą głosi Kościół, czyli nacisk, aby przede wszystkim zmienić serce człowieka - nie są skuteczne w oderwaniu od siebie (Fromm 1996b:269n).

Z drugiej strony, w swych wcześniejszych badaniach nad rozwojem dogmatu chrystologicznego (Fromm 1992) oraz protestantyzmu (Fromm 1978) sprowadza rolę religii do wyrażania i, przez to, do wzmacniania charakteru społecznego. W obu zaś wypadkach zasadniczym czynnikiem wywołującym przemianę jest zmiana sytuacji społeczno-ekonomicznej. Religia - powiada w innej swej pracy - nieustannie odtwarza i umacnia strukturę popędów, która jest niezbędna w każdym konkretnym społeczeństwie (Fromm 1999j:51). Należy jednak podkreślić, że nie jest czystym wtórnym systemem projekcyjnym. Systemy ideologiczne, w tym religijne zakorzenione w charakterze społecznym, same z kolei określają go, systematyzują i stabilizują (Fromm 1996b:91).

Tutaj Fromm zdaje się zbliżać w swym pojmowaniu roli idei do Maxa Schelera i jego koncepcji bezsilnego ducha. Duch zdaniem niemieckiego fenomenologa może tylko odblokowywać i przyhamowywać rzeczywiste siły społeczne jakimi są ludzkie namiętności. Podobnie religia u Fromma pełni funkcje wzmacniającą lub tłumiącą pewne tendencje tkwiące w charakterze społecznym. W Rewolucji nadziei pisał: Wszelkie religie są przejawami ducha w konkretnym historycznym procesie oraz specyficznych, społecznych i kulturowych warunkach określonego społeczeństwa (Fromm 1996a:173).

Fromm już w Ucieczce od wolności uzupełnił weberowską analizę wyłonienia się ducha kapitalizmu z etyki gospodarczej ascetycznego protestantyzmu o socjopsychologiczną analizę tendencji odwrotnej - jak przemiany w strukturze społecznej poprzez przekształcenie charakteru społecznego wpłynęły na reformatorów. Jego zdaniem teologia reformatorów w gruncie rzeczy wyrażała i wzmacniała psychologiczny nastrój klas średnich społeczeństwa niemieckiego (Fromm 1978:83,95). Można więc jego podejście, jak zresztą sam czyni, rozumieć, jako uzupełnienie metody marksowskiej o freudowskie odkrycia.

Silniejsze podkreślanie w późniejszych pracach wpływu religii na charakter społeczny może wiązać się z charakterem tych publikacji. Poniekąd Fromm występował w nich z przesłaniem profetycznym, zatem jako reprezentant religii (naturalnie w szerokim, Frommowskim sensie) wykazywał większą wiarę w moc idei w dziele przemiany charakteru społecznego. I tak na przykład ciekawą analizę poświęcił potędze idei w Rewolucji nadziei. Najpierw jednak dokonał odróżnienia idei od ideologii. Ta ostatnia jego zdaniem jest fabrykowana dla masowej konsumpcji, służy uśpieniu ludzi, usprawiedliwieniu istniejącego stanu rzeczy, lub konieczności takich czy innych działań. Idea natomiast odwołuje się do rzeczywistości, wymaga przy tym od ludzi, aby myśleli i byli aktywni. Fromm powiada, że gdy idea dociera do ludzi, staje się jedną z najpotężniejszych broni, ponieważ rodzi entuzjazm i poświęcenie, potęguje i ukierunkowuje ludzka energię (Fromm 1996a:181). Jej siła płynie właśnie z adekwatności w relacji do rzeczywistości i, właśnie dlatego, do ludzkich potrzeb, gdyż jest szczegółowa, konkretna a nie ogólnikowa i mglista. Największą siłę idee wykazują w sytuacji, gdy grupa broniąca istniejącego stanu rzeczy nie dysponuje własnymi ideami, a jej ideologie są już przebrzmiałe (Fromm 1996a:181). Ale z drugiej strony, idee tylko wtedy stają się potężne, gdy zostają ucieleśnione - gdy przeradzają się w czyn jednostek i grup ludzkich. W przeciwnym razie, idea pozostaje akapitem, lub odnośnikiem w książce - pod warunkiem, że jest oryginalna i związana z tematem (Fromm 1996a:183).

Tak więc struktura charakteru ludzi nie jest tylko odbiciem struktury socjo-ekonomicznej, nie jest ona jedynym czynnikiem warunkującym. Drugim czynnikiem jest natura ludzka, która niesie z sobą potrzeby takie jak: dążenie do szczęścia, poczucia przynależności, miłości i wolności. Te potrzeby stanowią, zdaniem Fromma, dynamiczne czynniki procesu dziejowego (Fromm 2000d:117). Tolerancja ludzkiej natury posiada określone granice, których przekroczenie może prowadzić albo do zmiany porządku społecznego, albo, gdy zmiana jest niemożliwa, do upadku danego społeczeństwa. Gdy społeczeństwo nie potrafi zaspokoić potrzeb natury, rozwija to jego destrukcyjność, a jednocześnie niszczy jego własną witalność (Fromm 2000d:117-118).

Idee, takie jak religia, czerpią więc swą siłę i atrakcyjność z dwóch źródeł - po pierwsze wyrażają adekwatnie charakter społeczny tej grupy, która jest jej najważniejszym nośnikiem społecznym. Religia wyraża więc, i ta funkcja zbliża ją do ideologii, pewne żywotne interesy grup społecznych, uwarunkowane historycznie. Z drugiej strony jednak wyrażają ponadczasowe potrzeby tkwiące w naturze ludzkiej i w ten sposób współkształtują charakter społeczny, a pośrednio także socjoekonomiczną bazę (Fromm 2000d:124). Jednak, jak podkreśla, religijne, polityczne czy filozoficzne idee nie są tylko -projekcyjnymi systemami- (Fromm 2000c).



Musimy jeszcze dodać, że Fromm uwzględnia w swej koncepcji jeszcze jeden czynnik - społeczną nieświadomość, czyli zespół tych treści, których społeczeństwo nie pozwala uświadomić sobie jednostkom. Wyparcie ze świadomości pewnych treści prowadzi jednak do pewnych luk w obrazie rzeczywistości, które to luki muszą być jakoś zapełnione. Jednostka w tym celu wytwarza dla siebie racjonalizacje (opisane przez Freuda), społeczeństwa zaś ideologię. W swej koncepcji ideologii nawiązuje Fromm do Marksa. Jednak ostatecznie wskazuje też, że ideologie żyją swoim własnym życiem. Ich siłą jest wspomniana wyżej adekwatność idei do rzeczywistych potrzeb ludzkich. Przykładem takiej ideologii jest dla Fromm chrześcijaństwo. Powiada on, że nauki głoszone przez Chrystusa, takie jak ideał pokory, miłości braterskiej, sprawiedliwości, miłosierdzia etc. kiedyś stanowiły ideały najzupełniej realne, które poruszały ludzkie serca do takiego stopnia, że w ich imię wielu gotowych było oddać swe życie. Ale w trybie historii ideały te zostały wykorzystane, aby służyć jako racjonalizacje dla celów, które stanowiły całkowite przeciwieństwo ich natury. Ludzi niezależnego i buntowniczego ducha mordowano, chłopów wyzyskiwano i ciemiężono, błogosławiono wojny, zachęcano do nienawiści do wrogów - wszystko w imię tychże ideałów (Fromm 2000d:178-179). Z drugiej strony jednak mimo tak instrumentalnego traktowania słowa Chrystusa (...) wciąż pozostawały żywe, trwały w ludzkiej pamięci i za każdym razem na nowo brane były na poważnie i przekształcane, by tak rzec, z ideologii z powrotem w ideały (Fromm 2000d:179). Takiej ideologizacji (której mechanizmami się jeszcze zajmiemy) ulegały poza nauką Chrystusa idee Buddy, Hegla i Marksa.

Widzimy ostatecznie, że daleki jest Fromm od przypisywania religii roli głównego czynnika sprawczego. Pozostając w zgodzie z duchem socjologii humanistycznej, uważa, że podstawowymi podmiotami działającymi i zaprowadzającymi zmianę są ludzie, których postępowanie określone jest przez charakter społeczny. To przecież również ludzie, konkretne ich grupy są odpowiedzialni za przemiany struktury społecznej. To, że może zdarzyć się sytuacja, gdy struktura socjoekonomiczna pozostaje w sprzeczności z charakterem społecznym większości grup społecznych wynika z tego, że nie wszystkie klasy społeczne mają równie duży wpływ na strukturę socjoekonomiczną (pomijając już ten aspekt, że przemiany takie nie dokonują się zazwyczaj intencjonalnie). Wiąże się to ze zjawiskiem społecznej nierówności.

dr Kamil M. Kaczmarek 28 09 2009