Kurs wolnego czytania

Lekcja 4

Gdy spojrzymy na wyłapane przez nas definicje zawarte w analizowanej pracy dostrzeżemy najczęściej, że w stosunku do wyliczonych wcześniej elementów ontologii i epistemologi życia społecznego występują pewne braki, nie wszystko jest jasne i zdefiniowane, nie na każde pytanie znajdujemy odpowiedź.

Krok dalej posuną nas kolejne dwie reguły hermeneutyki socjologicznej. Pierwsza z nich nakazuje nam odkryć wszystkie "kryptoteorie zawarte w dyskursie, czyli przyjętych milcząco założeń i konsekwencji teoretycznych, ukrytych tez i rozumowań".

Gdy święty Tomasz stwierdza: "Biskupi mają bogactwa kościelne, ale nie posiadają ich jako swoich własnych, lecz rozporządzają nimi jako dobrem wspólnym [...] Należy jednak zauważyć, że posiadanie kościelnego majątku nie sprzeciwia się doskonałości ewangelicznej, jeśli się nie korzysta z jego owoców, ale się nim jedynie zarządza" to w tym sądzie wartościującym wyrażona jest pewna koncepcja własności, konkretnie donacyjna (w uproszczeniu: coś jest moją własnością, gdy czerpię z tego korzyści). Kryptoterie wydobywamy jednak nie tylko z sądów wartościujących. Ważną wskazówką, która pozwala nam rozwiązać problem braku definicji jakiegoś pojęcia, jest kolejna dyrektywa: zaleca ona "poznanie i przyswojenie praktyki teoretycznej uprzedmiotowionej w dyskursie, czyli sposobu posługiwania się określonymi kategoriami i tezami w procesie stawiania i rozwiązywania określonych problemów badawczych". Dlatego w czasie pierwszej lektury podkreślaliśmy nie tylko definicje, ale w ogóle, wszystkie miejsca, gdzie dana kategoria występuje. Teraz musimy przyjrzeć się tym miejscom i domyślić się z kontekstu jakie znaczenia autor nadał tej kategorii. Dla przykładu, K. Marks, który wedle niedouczonych historyków socjologii wprowadził do socjologii pojęcie klasy (w rzeczywistości pojęciem tym posługiwało się wielu przed nimi, a jeszcze więcej badaczy niezależnie od niego), nigdzie nie zdefiniował tego pojęcia. Jednak na podstawie sposobu w jaki je stosuje (jakie kategorie ludzi nazywa klasą i ze względu na co), możemy - jak to uczynił np. Lenin - dotrzeć do sensu tej kategorii.

dr Kamil M. Kaczmarek 28 09 2009